Lubin - Legenda o zbóju Dziobie

Lubin

Legenda o zbóju Dziobie

 

Był taki czas, gdy w lubińskim zamku mieszkał rycerz o imieniu Schnabel (Dziób). Rycerz owy słynął w okolicy ze zbójeckiego charakteru. Podobno napadł kiedyś na starowinkę, która samotnie wędrowała okolicznym szlakiem. Szybko zorientował się, że to uboga osoba. W tobołku podróżnym miała tylko kromkę chleba i drewniane ćwieki, wyprodukowane na sprzedaż. Zawiedziony kazał sługom przytrzymać biedaczkę i wbijał jej te drewniane ćwieki pod paznokcie. W straszliwych męczarniach kobiecina dokonała żywota.


 Ale sprawiedliwości stało się zadość, gdyż najbliższej nocy rozpętała się burza, podczas której pioruny uderzały raz po raz w siedzibę okrutnego rycerza, a grad dopełniał całości. Do rana zamek był tylko ruiną, która pogrążyła się w bagnistych błotach.


 Podobno dusza rycerza Schnabla straszy podróżnych przemierzających okoliczne drogi, ale wystarczy mieć przy sobie drewniany szewski ćwiek, by pozostawił nas w spokoju.

Źródła:
http://www.zamki.pl/?idzamku=lubin&dzial=legendy